
Przestań tracić pieniądze za każdym razem, gdy spada temperatura. To frustrujący błąd. Pogoda się zmienia, wiatr przybiera siłę, a nagle 30–40% twojego tarasu staje się „miastem duchów”. Większość właścicieli próbuje temu przeciwstawić się standardowymi grzejnikami konwekcyjnymi, ale problem polega na tym, że one jedynie nagrzewają powietrze. A gdy nadciąga podmuch wiatru? Całe to ciepło znika.
Jeśli chcesz, aby ludzie faktycznie zostali na tych siedzeniach, potrzebujesz grzejników o krótkich falach infrarażowych, które potrafią poradzić sobie z takimi warunkami.
Dlaczego infrarożowe grzejniki faktycznie działają? Pomyśl o tym, jak stoi się na słońcu w zimny dzień w lutym. Powietrze jest lodowate, ale skóra wydaje się ciepła. Właśnie tak działają grzejniki o krótkich falach infrarażowych.
Zamiast próbować ogrzać całe otoczenie (co jest niemożliwe), te rury kwarcowe przekazują ciepło bezpośrednio do gości. To natychmiastowe. Gdy klient usiądzie, poczuje to „słoneczne” ciepło. Przestanie drżeć, rozluźni się i zostanie.
Stworzone do ekstremalnych warunków Sprzęt na zewnątrz musi wytrzymać wiele trudności – deszcz, śnieg, wilgoć. Tanie grzejniki po prostu nie wytrzymują takich warunków.
Dlatego używamy grzejników o stopniu ochrony IP65 lub wyższym. Prościej mówiąc, oznacza to, że elementy elektryczne są dobrze zamknięte przed kurzem i wodą. Używamy szkła hartowanego oraz aluminium pokrytego proszkowo, bo wierz mi, jeśli mieszkasz blisko morza, słona woda może zniszczyć tanie stalowe elementy już w ciągu jednego sezonu.
Podsumowanie W końcu chodzi o to, by twój taras był komfortowy. Gdy taras jest przyjemny w użyciu, можesz zachować przestrzeń, która wcześniej była bezużyteczna.
A najlepsze jest to, że gdy ludzie nie marzną, zamawiają więcej napojów, deserów itp. Nie muszą spieszyć się z jedzeniem, by wejść do środka, gdzie jest ciepło. Prosto mówiąc, masz więcej gości na noc.
Jedno zastrzeżenie: te urządzenia pobierają dużo prądu. Zrób sobie przysługę i sprawdź rozdzielnicę przed podłączaniem ich do sieci. Nie chcesz przecież, aby światła zgasły w samym środku weekendowego szczytu.